Witam, jestem, żyję. Od grudnia nic nie napisałam i wiem, że jestem beznadziejna... Prawie każdego dnia obiecywałam sobie, że jutro usiądę i zacznę pisać, ale jakoś straciłam wenę, nie miałam czasu... humoru. Przez te kilka miesięcy w moim życiu dużo się działo i mówiąc, że to dobre rzeczy - skłamałabym. Jednak nie zapomniałam o blogu i dokończę go - nie mogłabym tego nie zrobić. A więc macie moje słowo, że go dokończę. Postaram się dodawać rozdziały szybko, ponieważ chcę się jakoś zrekompensować. Są święta więc teoretycznie mam więcej czasu wolnego. Prawdopodobnie połowa czytelników odeszła i to tylko z wyłącznie MOJEJ winy. Dlatego jeśli tu jesteś, jeśli to czytasz - zostaw po sobie komentarz, żebym wiedziała ile osób zostało i będzie śledzić historię naszych bohaterów. Do zobaczenia w kolejnym rozdziale, już nie długo.
- T.K.
Nareszcie! Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału, wchodzę codziennie i w końcu napisałaś! :) Ale się cieszę! Czekam z niecierpliwością i życzę dużo weny i chęci do pisania :)
OdpowiedzUsuńOczywiście ja ;3
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny rozdział. <3
OdpowiedzUsuńJa jestem byłam i będę
OdpowiedzUsuńJa jestem byłam i będę
OdpowiedzUsuńCzekam :D
OdpowiedzUsuńJestem!c:
OdpowiedzUsuńJESTEM I CZEKAM!
OdpowiedzUsuń