"Nie rzucaj mi kłód pod nogi,
bo nigdy nie wiadomo, czy nie
potknę się o jedną z nich
biegnąc, by ratować ci życie..."
Hermiona najchętniej powiedziałaby: "Hej, czy ty kiedykolwiek myłeś zęby?", ale wtedy zabiłby ją od razu. Mogła jedynie grać na zwłokę i mieć nadzieję, że ktoś ją uratuje...
- Jak wydostałeś się z Azkabanu? - rzuciła. Śmierciożerca patrzył na nią przez chwilę, a potem trochę się odsunął.
- Myślisz, że to było takie proste? Czarny pan ma służących wszędzie! Nawet w Ministerstwie! - spojrzał na mały stoliczek koło okienka. Podszedł do niego powoli. - Powiedz... - wziął z niego srebrny, ładnie wyrzeźbiony nóż i przejechał palcem po jego ostrej stronie. - Jak chcesz zginąć? Dziewczyna przełknęła ślinę. Cały czas wpatrywała się w sztylet. - Ale dlaczego mam tak po prostu cię zabić? Ty przeszkodziłaś mi w unicestwieniu największego wroga mojego Pana! A wiesz, jak Czarny Pan by mnie wynagrodził? - spojrzał na nią. Jego oczy błyszczały... Było w nich widać nienawiść i chęć zemsty. - A teraz... Zabawimy się trochę. - Szybko do niej podszedł złapał ją mocno, tak, że nie mogła się ruszyć i przyłożył ostrze do gardła. - Czy Harry ma sny z Sama Wiesz Kim? Co mu się śni! Na pewno Ci mówił! - Milczała. Zacisnęła usta i zamknęła oczy. - Odpowiadaj! - Ze wściekłością złapał jej rękę i przejechał nożem po delikatnej skórze.
Dziewczyna krzyknęła z bólu.
- I co?Co teraz powiesz?! - ryknął, ale ona nadal milczała. - Zaraz ci poharatam tą śliczną buźkę! Gadaj czy Harry ma jakiś plan! No już! - po jej policzku zleciała malutka łza, ale nic nie powiedziała. - Nie? No to pogadajmy inaczej! - Czubkiem noża przeciął kawałek jej policzka. Bolało strasznie, ale ona tylko cicho jęknęła.
- Sectumsempra! - krzyknął ktoś i śmierciożerca poleciał w bok, puszczając nóż. Dziewczyna upadła. Myślała, że chyba zemdleje z tego bólu. Obraz miała zamazany przez łzy. Widziała tylko, że ktoś do niej podbiegł...
- Severus... - zdążyła tylko wyszeptać, bo potem zemdlała...
"Nasza przeszłość
nadaje kształt naszej
przyszłości..."
Wiem, wiem króciutki, miał być dłuższy, ale wtedy bym go przez cały tydzień pisała :D A tak to przynajmniej na dobry początek tygodnia macie :P

Raaany, fakt, krótki, myślałam, że będzie dłuższy. Ale mimo to nie rozczarowałaś mnie :D Genialnie :D - Flusa
OdpowiedzUsuńSuper. Czumy tylko takie krotkie i tak rzadko
OdpowiedzUsuńJutro będzie nowy :)
OdpowiedzUsuń